To był prawdziwy thriller na olimpijskim obiekcie w Predazzo. Gdy w rywalizacji duetów zanosiło się na medal Polaków, nagłe załamanie pogody mogło zniweczyć wszystko. Decyzja jury o skróceniu konkursu pozwoliła nam cieszyć się ze srebra. Na suksces Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąska natychmiast zareagował szef PKOl, Radosław Piesiewicz. Szybko podsumował dotychczasowy dorobek "Biało-Czerwonych" i ogłasza arcyciekawą nowinę.