- Na dzisiejszym treningu nabawiłam się kontuzji, trzy godziny przed startem. To mnie bardzo stresowało, bo nie wiedziałam, czy noga wytrzyma. Stwierdziłam, że próbuję pierwszy skok, a dalej zobaczę - mówiła na gorąco Jekaterina Kurakowa, po występie w programie dowolnym konkursu solistek na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie. Podkreśliła jednak, że jest z siebie dumna, a także zwróciła się w stronę trenera.