Anna Lewandowska nie mogła przemilczeć wstrząsającego widoku, który zobaczyła na ekranie. Seans "Domu Dobrego" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego tak ją poruszył, że musiała zrobić sobie przerwę i wrócić do oglądania później. Teraz dzieli się trudnymi refleksami o dramacie rozgrywającym się za zamkniętymi drzwiami. To jednak nie wszystko. Ma też apel.