Dziewiąty od końca konkurs indywidualny Pucharu Świata 2025/26 został w niedzielę rozegrany w Bad Mitterndorf. Jeśli polscy kibice z uwagi na brak Kacpra Tomasiaka spodziewali się bezbarwnych występów, to się mogli się zaskoczyć. Piotr Żyła w niedzielę świetnie czuł się na austriackim mamucie, znowu pokazał, dlaczego jest świetnym lotnikiem. Po pierwszej serii do podium tracił 6,4 pkt i w rundzie finałowej mógł zaatakować TOP3. Nie udało się. Wygrał Domen Prevc, ustanowił rekord skoczni.