Przez kilkunastostopniowe temperatury lodziarnie otwierają się nieco wcześniej niż w poprzednich latach i pokazują nowe cenniki. A w nich: porcje za niemal 10 złotych. - Jak zaczynałam pracę w tej branży, to gałka kosztowała 2,50 zł - wspomina właścicielka lokalu, Maria Lisiecka. W rozmowie z Interią tłumaczy, z czego wynikają coroczne wzrosty.