- Możemy zakładać, że siła była bardzo duża i najprawdopodobniej w wyniku uderzenia kobieta wypadła - powiedziała o śmiertelnym wypadku balonu w Zielonej Górze Ewa Antonowicz, rzecznik tamtejszej prokuratury. Śledczy przesłuchali naocznego świadka i sprawdzają, czy wypadek może być zakwalifikowany jako spowodowanie wypadku w ruchu powietrznym ze skutkiem śmiertelnym.