Przed nami gala rozdania Oscarów. Hollywood zamienia się w jedno wielkie centrum filmowego świata. Ulice wokół Dolby Theatre są zamknięte, czerwony dywan jest rozkładany, a branża filmowa żyje tylko jednym tematem. Dla operatora Alexandra Gruszczynskiego, który od lat pracuje w Stanach Zjednoczonych, oscarowe emocje są jednak mieszanką sentymentu i dystansu.