Niecałe 48 godzin przed rozpoczęciem ataku na Iran premier Binjamin Netanjahu rozmawiał telefonicznie z prezydentem Donaldem Trumpem, przekonując go, że nadarza się wyjątkowa okazja do uderzenia w reżim ajatollahów. Wskazywał, że władzę w Teheranie może zastąpić ekipa bardziej skłonna do negocjacji z Zachodem - wynika z relacji źródeł zaznajomionych ze sprawą. Wojna trwa już blisko miesiąc, a liczba ofiar rośnie.