«W Białogardzie w trakcie sesji Rady Miejskiej z ust pani Burmistrz w kierunku radnego padły słowa „niech się pan zamknie”, „biorę pieniądze, żeby pana głupot wysłuchiwać”, „będziemy na siebie krzyczeć”. A dzisiaj usłyszeliśmy w TVN24, że Białogard to „miasto z temperamentem”. Nie. To nie jest temperament. To jest przyzwolenie na agresję» - napisał w mediach społecznościowych Marcin Józefaciuk, poseł niezrzeszony.