Nie raz, a co najmniej kilkukrotnie ustawiał na drodze w Elblągu (woj. warmińsko-mazurskie) pułapkę na kierowców. Gdy inni zabierali z ulicy porzucone przedmioty, on wracał i układał je na nowo. "To mogło skończyć się tragedią" – zaznaczyła elbląska straż miejska. Jest nagły zwrot w sprawie.