Całe szczęście nowy album Neurosis ukazał się bez wcześniejszych zapowiedzi, bo wystarczyło kilka minut dzielących jego publikację i rozpoczęcie przesłuchiwania, by oczekiwania - moje i wielu innych fanów i fanek - wystrzeliły od żadnych do żywienia nadziei na jeden z najmocniejszych punktów wydawniczych 2026 roku. Aż strach pomyśleć, do jak monstrualnych rozmiarów urosłyby po kilku miesiącach podsycania newsami i singlami.