Po niemal 40 latach powraca jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych w powojennej historii Niemiec. Chodzi o sprawę skazanej w 1988 r. na karę dożywocia Moniki Weimar, która miała zamordować swoje córki: 5-letnią Karolę i 7-letnią Melanię. Obrona złożyła wniosek o wznowienie postępowania, powołując się, na z pozoru niewinne rysunki. Zdaniem prawników dzieci mogły na nich narysować prawdziwego sprawcę.