Po publikacji "Faktu" dotyczącej mieszkań prowadzonych przez krakowskie siostry albertynki dla osób potrzebujących wsparcia, do naszej redakcji zaczęły zgłaszać się kolejne kobiety. Twierdzą, że nie było tam "kolorowo". Miejsce, które mieści się na ul. Woronicza i miało być bezpieczną przystanią dla samotnych matek, kobiet po traumach i osób wychodzących z bezdomności, ich zdaniem takie nie jest.