W internecie coraz częściej przeczytać można, że jeszcze w tym roku kierowców czeka rewolucja w badaniach technicznych pojazdów. Chodzi m.in. o uszczelnienie systemu i ukrócenie fikcyjnych przeglądów. Na stacjach miałyby się też pojawić mierniki cząstek stałych pozwalające wykryć, czy np. samochód z silnikiem Diesla ma sprawny filtr cząstek stałych. Sprawdziłem, ile w tym prawdy.