Ostatnie pożegnanie 15-letniego Kacpra, który zginął w tragicznym wypadku na trasie S7, zgromadziło tłumy w kościele w Stoczku Łukowskim (woj. lubelskie). Podczas ceremonii padło wiele poruszających słów o ciężarze straty i czasie, który nie leczy ran. Wiele osób miało w rękach białe kwiaty, a w oczach — łzy. Podczas pogrzebu na ołtarzu znalazł się też wyjątkowy przedmiot — relikwie nastoletniego świętego.