Wprowadzenie przez Morawieckiego do Sejmu nawet 30 swoich wiernych ludzi w ramach jakiejś nowej Trzeciej Drogi wydaje się dziś realne. Zarówno Tusk, jak i Kaczyński potrzebowaliby ich głosów do większości — mówi prof. Antoni Dudek. Tłumaczy też, dlaczego Mateusz Morawiecki nie pasuje do PiS i jak prezes może próbować go oszukać.