Brytyjska policja zatrzymała łącznie kilkadziesiąt osób po sobotnich demonstracjach w Londynie. Część zatrzymań dotyczyła marszu "Unite the Kingdom", zorganizowanego przez skrajnie prawicowego aktywistę Tommy'ego Robinsona. To właśnie w tym wydarzeniu miał wziąć udział europoseł PiS Dominik Tarczyński, którego brytyjskie władze nie wpuściły do kraju.