Większość właścicieli pralek pamięta o szufladce na proszek i od czasu do czasu uruchamia program czyszczenia bębna. Tymczasem jest w niej kilka miejsc, które miesiącami pozostają nietknięte, choć to właśnie tam gromadzą się osady, wilgoć i zanieczyszczenia mogące skrócić żywotność urządzenia. Jeden z tych elementów jest tak mało znany, że wielu użytkowników dowiaduje się o jego istnieniu dopiero wtedy, gdy pralka zaczyna pobierać wodę znacznie wolniej niż zwykle.