Alergia na mięso wywoływana przez ugryzienia kleszczy staje się coraz poważniejszym zagrożeniem zdrowotnym na świecie. Wywoływana przez cząsteczkę cukru alfa-gal, objawia się ze sporym opóźnieniem, co utrudnia prawidłową diagnozę. Rosnące populacje jeleni i zmiany klimatyczne sprzyjają rozprzestrzenianiu się kleszczy i wzrostowi liczby zachorowań m.in. w USA i Australii. Choroba wymusza przejście na dietę roślinną, a odstępstwo od niej może zagrażać życiu. Eksperci sądzą jednak, że uniknięcie kolejnych ukąszeń daje szansę na wyciszenie układu odpornościowego.