Władze Grenlandii zmusiły amerykańską firmę Greenland Energy do zmiany planów w sprawie planowanych odwiertów naftowych. Jeszcze do niedawna wysłannik Trumpa na wyspę zapewniał, że wydobycie surowca może rozpocząć się w ciągu najbliższych miesięcy, łagodząc skutki kryzysu energetycznego w USA. W najnowszym oświadczeniu przedsiębiorstwo stara się uspokajać akcjonariuszy.