Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek poinformowała, że w dwóch tylnych kołach jej samochodu zostały poluzowane śruby. W niedzielę w czasie jazdy jedno z nich odpadło. W aucie był wówczas mąż polityczki z trójką dzieci. - Mam podejrzenie, kto mógł za tym stać - skomentowała Kosiorek. Sprawą zajęła się policja i prokuratura.