Jeżeli Szymon Hołownia wszedłby do rządu Koalicji 15 Października, nie zostałby ministrem kultury, lecz szefem resortu funduszy i polityki regionalnej - ustalił nieoficjalnie Polsat News. Co więcej, były marszałek Sejmu objąłby również tekę wicepremiera. Ruch taki oznaczałby, że stanowiska w Radzie Ministrów zostałaby pozbawiona obecna szefowa Polski 2050 - Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.