Pan Józef, rolnik z Gliwic, który na początku sierpnia rozorał ciągnikiem świeżo położony asfalt, zabrał głos po wyjściu z aresztu. 60-latek obstaje przy swoim i przekonuje, że droga powstała na należącym do niego terenie. - To jest moja własność - powiedział w rozmowie z "Faktem". Miasto przedstawia jednak zupełnie inną wersję wydarzeń.