Czteroletnia dziewczynka zmarła w Palermo na błonicę, na którą nie była zaszczepiona. Do szpitala trafił również jej kuzyn, którego stan jest jednak stabilny (on szczepionkę przyjął). Służby wszczęły śledztwo w sprawie śmierci. - Trwają również poszukiwania "pacjenta zero" - przekazał w niedzielę dyrektor Departamentu Profilaktyki Urzędu Zdrowia w Palermo. Głos zabrała też matka dziecka. Oskarża lekarzy, odpiera zarzuty i przekonuje, że "tylko Bóg może sądzić".