Państwo Środka stało się filarem, na którym opiera się stabilność światowego rynku paliw. Dzięki drastycznemu ograniczeniu przez Pekin zakupów, cena baryłki ropy nie bije historycznych rekordów. Iran traci więc narzędzie do wywierania presji na Donalda Trumpa, Rosja dochody, a Europa łapie oddech. Zagadką pozostaje, jak długo jeszcze Chiny zamierzają wspierać Zachód.