Takiej skali katastrofy naturalnej nie wiedziałem nigdzie w ciągu 25 lat pracy. Miliony metrów sześciennych mułu i skał szczelnie przykryły jedną z głównych dolin Nepalu. - Widziałam tak wiele osób, które zaczęły nagrywać to, co się dzieje. Robili sobie selfie. Nikt się nie uratował - opowiada Interii mieszkanka Bidur.