Ludzie w okupowanych Oleszkach głodują, nie przeżyją dzięki oświadczeniom o zaniepokojeniu - ocenił Andrij Sybiha. Szef ukraińskiego MSZ ujawnił, że mieszkańcy miasta są zmuszeni do walki o przetrwanie, "żywiąc się trawą i chwastami". Na terenie Oleszek przebywa obecnie około dwóch tysięcy osób. Wśród nich są też nieletni. "Nic im prawie nie zostało" - wskazał Sybiha.