W części Kijowa zabrakło prądu po rosyjskim ataku na miejską elektrownię. Efekt uderzenia odczuli właściciele samochodów elektrycznych, częściowo stoi również transport publiczny. Wcześniej Rosjanie trafili stołeczny Instytut Kardiologii. Ukraiński minister zdrowia podkreślił, że agresor łamie międzynarodowe prawo humanitarne.