Nie wiadomo, jakim udało im się przetrwać w wodzie pełnej krokodyli i rekinów, ale wygląda na to, że ta sztuka im się udała. Na niewielkiej australijskiej wyspie turyści natknęli się na krowy, które najpewniej kilka miesięcy wcześniej przyniosła tam powódź. Teraz lokalne władze szukają właścicieli zwierząt. Przetransportowanie ich z powrotem na stały ląd może się okazać bardzo trudne.