Mimo że zbliżamy się do końca października, a temperatury nad ranem spadają już poniżej 5 stopni Celsjusza, wielu Polaków wciąż nie jest przygotowanych na zimę. Węgla wciąż brakuje a ten, który przypłynął statkami, często nie odpowiada wymaganiom klientów. Pod kopalnie zjeżdżają ludzie z całej Polski, bo tam można najtaniej kupić węgiel i to dobrej jakości. Trzeba jednak czekać nawet 3-4 tygodnie, a do ceny węgla trzeba doliczyć koszt transportu. Starszym klientom przypomina się absurd oczekiwania w kolejce za PRL-u.