Iga Świątek jeszcze nie zaczęła grać, a już dostała upomnienie od sędzi prowadzącej jej mecz z Emmą Raducanu w trzeciej rundzie Australian Open. Odpowiedzią Polki była demolka w spotkaniu ze słynną Brytyjką. Wtedy fani byłej liderki światowego rankingu uwierzyli, że wraca do formy. Jak się potem okazało, przedwcześnie. Teraz czekają na kolejny taki sygnał w następnym pojedynku tych tenisistek - drugiej rundzie Roland Garros.