Iga Świątek otwierała dzień meczowy na korcie numer 1 kompleksu Wimbledonu. Ledwo zaczęło się jej starcie z Ludmiłą Samsonową, a organizatorzy oraz realizatorzy zdążyli zaliczyć wpadkę dotyczącą trenerów obu tenisistek. Widzowie tego nie darowali, od razu to wychwycili i zaczęli z tego żartować.