Wielu siatkarzy marzy, by mieć na koncie takie sukcesy jak Paweł Zatorski, ale mało który z nich chciałby się znaleźć obecnie w jego sytuacji. Wracającemu do gry po długiej przerwie utytułowanemu reprezentantowi Polski - w związku z nietypową sytuacją w klubie - grozi, że i w nowym sezonie będzie głównie oklaskiwał kolegów. Była inna opcja, ale nasi rozmówcy nie są zbytnio zaskoczeni decyzją 35-latka.