Wymieniając niespodziewanych bohaterów, których dał kadrze Jan Urban, nie przegapmy zasług tego najbardziej oczywistego. Piotr Zieliński wreszcie występuje w roli głównej - strzela zwycięskie gole, asystuje i dyryguje. Bez niego nie byłoby ani wygranej z Maltą, ani szans na miejsce w pierwszym koszyku przed losowaniem baraży.