Ryoyu Kobayashi wygrywa niedzielne zawody Pucharu Świata w Lillehammer i dorównuje legendzie skoków narciarskich! Tym razem nie mieliśmy totalnej austriackiej dominacji na szczycie, a żadnego z nich nie było nawet na podium. Ponownie najlepszym z Polaków był Kamil Stoch, który znów nie obronił miejsca w Top 10 po pierwszej serii i skończył dwunasty. Kolejne punkty Pucharu Świata zdobył Kacper Tomasiak, choć to nie on był dziś drugim najlepszym z naszych reprezentantów.