Leo Messi i Inter Miami coraz bliżej upragnionego trofeum. W niedzielną noc drużyna rozgromiła na własnym stadionie New York City FC aż 5:1 i została mistrzem Konferencji Wschodniej MLS, a sam Argentyńczyk przeszedł do historii. Choć gola nie strzelił, to dokonał czegoś wielkiego. Do pełni szczęścia Messiemu i spółce brakuje już tylko jednej wygranej.