Dwaj bracia znaleźli sposób, by na deskorolkach zarabiać nawet wtedy, gdy te nadają się już tylko na śmietnik. Adrian i Martinus Pool od ponad dekady przerabiają zużyte skateboardowe deski na designerskie meble, biżuterię i miski, które kosztują kilkaset dolarów za sztukę. Ich biznes wyrósł z pasji do jazdy, doświadczenia na budowie i rosnącej świadomości, że w czasach masowych odpadów nawet złamana deskorolka może dostać drugie, bardzo dochodowe życie.