- Starałam się, żeby te rzeczy mnie nie przytłoczyły. Ale musiałam się z nimi zderzyć. Nie było innej możliwości. Jeśli chciałam tu być, to musiałam się z nimi zderzyć. To była jedna z większych walk, które podjęłam - mówiła Natalia Maliszewska po upadku w ćwierćfinale na 500 m.