5-0 - jak na razie każda z rund powędrowała na konto Lin Yu-ting na mistrzostwach Azji. Tajwanka wróciła do międzynarodowej rywalizacji i z łatwością rozprawia się z rywalkami, wykorzystując przewagę fizyczną. Tak było m.in. w piątek, kiedy to pokonała liderkę dywizji. - Powoli zaczyna wracać do wysokiej formy - pochwalił ją szkoleniowiec.