Miała być gra ofensywna, i była. Miały być szybkie akcje, i były. Miały być bramki, tych też nie zabrakło. I wszystko to w pierwszych pięciu minutach spotkania, bo później Chorwaci i Duńczycy atakować przestali, a nawet jak to robili, to nie potrafili zdobywać kolejnych bramek. W 115. minucie o losach spotkania mógł przesądzić Luka Modrić, ale nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego za faul na Ante Rebiciu. Zwycięzcę wyłoniła więc seria rzutów jedenastek, druga na mundialu w Rosji. A w tej i tak lepsi okazali się Chorwaci, którzy awans zawdzięczają głównie Danijelowi Subasiciowi.