Węgry wciąż kupują rosyjską ropę mimo dostępności alternatywnych źródeł, a zyskuje na tym głównie paliwowy gigant powiązany z Viktorem Orbanem — alarmuje raport Centrum Studiów nad Demokracją (CSD), którego ustalenia publikuje CNN. W ten sposób kraj nie tylko finansuje machinę wojenną Rosji, ale też nie spełnia obietnic Orbana, który zapowiadał tańsze paliwa dla mieszkańców.