Marc Gual odszedł z Legii Warszawa w letnim okienku transferowym. Hiszpan trafił do Rio Ave, jednak czas spędzony w Portugalii to jedna wielka porażka. 30-latek jedyną bramkę strzelił drużynie z czwartej ligi, w lidze zagrał tylko 10 razy, a od miesięcy nie pojawił się nawet w kadrze meczowej. Lokalne media informują, że losami króla strzelców Ekstraklasy zimą interesował się wielki polski klub.