- To jest jakaś forma przeżycia męki. Idziesz przez noc, są stacje drogi krzyżowej. To sprawdzenie siebie. Praca i cierpienie uszlachetniają - mówi Leszek Ojrzyński, który przeszedł ekstremalną drogę krzyżową. W długim wywiadzie trener Zagłębia Lubin mówi nam o swojej wierze - jak pomagała mu przetrwać najtrudniejsze chwile, także śmierć najbliższych. Ale mówi też o wierze w siebie - nawet gdy przez dwa i pół roku nie miał pracy.