- On był jedyny w swoim rodzaju. (...) Po prostu nie miał sobie równych - tak Mirceę Lucescu wspomina Mariusz Lewandowski. 66-krotny reprezentant Polski miał okazję pracować pod okiem rumuńskiej legendy jako piłkarz Szachtara Donieck. Obaj sięgali wówczas po wspaniałe sukcesy. - Około dwa tygodnie temu jeszcze z nim rozmawiałem - przyznał Lewandowski zaraz po śmierci znakomitego szkoleniowca.