- Będziemy bronić naszej sprawy - słyszę podczas rozmów z wyborcami w Serbii. Od rana tłumnie głosują zwolennicy opozycyjnej Studenckiej Listy. Kolejki przed lokalami pokazują dużą mobilizację, ale moi rozmówcy przyznają, że wieczorem może dojść do "wielkiego bałaganu".