Jedynym promykiem nadziei dla polskich skoków na 74. Turnieju Czterech Skoczni był debiutujący Kacper Tomasiak. Na koniec rywalizacji wzruszyło nas pierwsze tak wyjątkowe pożegnanie Kamila Stocha, który po tym sezonie skończy karierę, a teraz przenosimy się do Zakopanego. I tam wita nas konflikt Polskiego Związku Narciarskiego i Centralnego Ośrodka Sportu w sprawie przygotowania obiektów.